wtorek, 7 marca 2017

piękno z natury - glinka żółta


O moim zamiłowaniu do glinek już wiecie. Dziś chciałam Wam pokazać kolejna glinkę jaka znajduje się w moich zasobach. Mowa o żółtej glince od firmy Nature Queen.
Glinka żółta ma szerokie zastosowanie kosmetyczne i jest polecana do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej oraz trądzikowej. Doskonale odtłuszcza, matuje, oczyszcza i remineralizuje skórę, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia i hamuje nadmierną produkcję łoju. Dlatego jest często wykorzystywana w kosmetykach przeciwtrądzikowych. Ponadto poprawia sprężystość skóry, spowalnia procesy starzenia i pomaga w eliminacji niedoskonałości – rozstępów, przebarwień i cellulitu.


Co mówi nam producent? 

Francuska Glinka Żółta to najwyższej jakości, całkowicie naturalny produkt, przeznaczony do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i trądzikowej. Surowiec wydobywany jest jedynie w kopalniach we Francji, następnie poddawany jest suszeniu na słońcu i mechanicznemu kruszeniu. Żółta glinka NatureQueen w żaden sposób nie jest obrabiana chemicznie, co gwarantuje zachowanie naturalnych, pierwotnych właściwości. Glinka swoje działanie zawdzięcza bogactwu mikroelementów – żelaza, kremu i tlenku glinu oraz pierwiastków takich jak: magnez, potas, fosfor oraz wapń.


Moja skóra zarówno po kąpieli jak i po maseczce jest bardzo gładka oraz delikatna. Raz na jakiś czas myślę, że każda z nas powinna sobie taki zabieg glinkowy zafundować w domowym zaciszu.  produkt jest bardzo wydajny, ponieważ niewielka jego ilość wystarczy by osiągnąć zamierzony efekt. Ja jestem w posiadaniu małego pudełka za cenę 14,99 zł i zrobiłam już nim kilka zabiegów i jak widać wciąż jest go sporo w opakowaniu. 
Glinki należą do tych produktów po które sięgam ponownie po skończeniu produktu. Niewielki wydatek daje wielką przyjemność. Jako, że jutro Dzień kobiet serdecznie zachęcam byście same sobie zrobiły prezent albo pokazały stronkę Nature Queen swoim mężczyznom.

Tymczasem do zo! 

14 komentarzy:

  1. Nie słyszałam w ogóle o tej firmie ale już nadrabiam zaległości;)
    nowa szata widzę;) bardzo ładnie na plus;)

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam, że miałaś też i różową, którą oceniasz jako lepszą?
    bo zastanawiam się nad kupnem. Będę wdzięczna za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś wcześniej masek z glinki czy pierwszy raz?

      Usuń
    2. Ja postawiłabym na żółta z tego powodu, że jest do wszystkich typów skóry.

      Usuń
  3. Mi osobiście wszystkie glinki bardzo wysuszają cerę;/ ale cieszę się , że Tobie odpowiadaja;)
    faktycznie nowy wygląd na duzy plus;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię zmywać glinek :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super! Kocham glinki, choć rzadko ich używam! Wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy kosmetyk. Nie znam firmy, ale już na nią lukam :)
    Obseruje

    OdpowiedzUsuń