Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 marca 2018

Cameleo - Anti Damage...bez soli


Dawno o pielęgnacji włosów nie było więc już nadrabiam zaległości. Jakiś czas temu a konkretnie na walentynki Delia Cameleo zrobiła cudowną niespodziankę w postaci boxa włosowego a jednocześnie pokazując nam kilka nowości.
Pudełeczko czekało na swoją kolej i dziś mogę powiedzieć kilka słów na temat tej serii.

poniedziałek, 26 marca 2018

Olejki do dłoni i paznokci...Art de Lautrec


Ekskluzywny olejek do dłoni i paznokci stanowi wyjątkowe połączenie naturalnych olejków,Witaminy E, oleju rycynowego i kwasu hialuronowego. Specjalnie dobrany kompleks olejków (słodkie migdały, makadamia czy też kokos) zapewnia niezwykle komfortową pielęgnację dłoni i paznokci.Uelastycznia i wzmacnia płytkę paznokcia ( zwłaszcza po wielu zabiegach kosmetycznych - tj. hybrydy) chroniąc ją przed łamaniem i rozdwajaniem. W efekcie regularnego stosowania poprawia się stan paznokci które stają się mocne, gładkie i błyszczące. Kwas hialuronowy posiada właściwości silnie nawilżające-zatrzymując znaczne ilości wody w głębszych warstwach skóry, poprawia jej elastyczność. Wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe. W efekcie regularnego stosowania skóra dłoni odzyskuje gładkość, miękkość i elastyczność.

piątek, 23 marca 2018

Tlenowo-cytrynowo-kremowe nowości od AA ;)


Z każdym rokiem poznaję swoją cerę bardziej a ona postanowiła mi nie płatać różnych figli jak kiedyś. Coraz bardziej zaczynam się przyzwyczajać do różnego rodzaju kremów. Moja cera chyba też. Dziś dwie nowości od AA. 

środa, 21 marca 2018

Biolove-czyli kilka nowości od Kontigo (dużo zdjęć )


Nie ukrywam, że z tej niespodzianki cieszyłam się jak dziecko-dlaczego to będę powoli wyjaśniać;) Po pierwsze to moja pierwsza styczność z KONTIGO po drugie produkty są zajebiste;) i czujesz się po wyjściu spod prysznica jak chodzące ciastko;)
Jak zwykle pozwolę sobie zacząć od opakowań, które skradły moje serce. Niby papier taki sobie ale te kolory dopełniają całość.

poniedziałek, 19 marca 2018

Nowości hybrydowe od Adosa


Z marką Ados lubię się bardzo, a zwłaszcza lubimy się hybrydowo. Dziś kilka kolorowych nowości jakie pojawiły się na rynku. Jak wiecie z moich ostatnich lakierowych wpisów czy mojego Insta wiecie, że od jakiegoś czasu poluję na hybrydę w kolorze czarnym. Niestety akurat do tego koloru mam niezwykle wysokie wymagania.

sobota, 17 marca 2018

Buble kosmetyczne part 1



Buble kosmetyczne czas zacząć odkrywać. Od razu zaznaczę , że są to tylko moje odczucia i jeśli komuś te kosmetyki akurat pasują to niezmiernie się z tego powodu cieszę!;)

poniedziałek, 12 marca 2018

Punktor przeciwtrądzikowy od Rable....new



Rable...młodziutka firma wkraczająca na rynek kosmetyczny. Pierwszym produktem puszczonym w obieg okazał się punktor przeciwtrądzikowy. 
Moja cera już za młoda nie jest by ten kosmetyk używany był codziennie, chociaż jego zastosowanie dopasowane jest do każdego wieku. U mnie świetnie sprawdził się przed "tymi dniami".

środa, 7 marca 2018

Za co kocham kosmetyki z Biedronki...BeBeauty....


Tanie, pod ręką bo Biedronka zawsze blisko i kocha je nie mal każda polska kobieta;) Tego duetu chyba nie muszę Państwu przedstawiać.

poniedziałek, 5 marca 2018

Prouve....dla niej i dla niego czyli pachnący powiew Francji



Dziś kilka słów a właściwie kilka pachnących słów. Nie tak dawno w moje rączki wpadły dwa flakoniki perfum. Firma jak dotąd mi nie znana ale nie odebrałam sobie tej przyjemności by ją odkryć.
Firma Prouve wywodzi się z Polski lecz jest nieco zakorzeniona we Francji. Dlaczego? a dlatego, że olejki zawarte w perfumach są sprowadzane tylko i wyłącznie z Francji a konkretnie z Grasse.

piątek, 2 marca 2018

Metallic Finish płynna pomadka matowa



W ostatnim czasie Delia wypuściła nowość na rynku: płynną trwałą pomadkę z metalicznym wykończeniem. Nie ukrywam, że jak zobaczyłam ją na żywo nie wzbudziła mojego entuzjazmu. 
Nie jestem zwolenniczką błyszczyków i wszelkiego rodzaju połysków na ustach - no po prostu nie i już. jestem matowa dziewczyna i koniec;)

środa, 21 lutego 2018

Kiedy jesteś fanem przypraw z całego świata....



Nie mogłam się doczekać kiedy przyprawy w moim domu dostaną swoje stałe miejsce. Dobrze, że Ikea znajduje się bardzo  blisko miejsca gdzie mieszkam także odpowiednie słoiczki zostały tam właśnie zakupione. 

Antycellulitowej akcji ciąg dalszy;)Krem na cellulit i rozstępy BingoSpa L-karnityna, kofeina, imbir

Jak już trochę popiekły nas uda po kuracji cynamonowej to zabieramy się za nieco łagodniejszą wersję;) łagodzimy kremem na rozstępy i cellulit;)

poniedziałek, 19 lutego 2018

Koncentrat cynamonowo - kofeinowy BingoSpa czyli jak chcesz być piękna to cierp ;)


Tego kosmetyku chyba nie muszę przedstawiać. Przynajmniej większość z Was już o nim słyszała albo i nawet miała z nim do czynienia. Koncentrat cynamonowo-kofeinowy ma nam pomóc w zlikwidowaniu tak zwanej skórki pomarańczowej, która jest zmorą większości kobiet. 
Zacznę moim tradycyjnym zwyczajem od estetyki opakowania. Ładne dosyć wygodne w obsłudze pudełeczko- przezroczyste dzięki czemu można dokładnie obejrzeć zawartość. Dobrze opisane z bardzo prostą oprawą graficzną. Zapach po otwarciu jest obłędny i bardzo intensywny. 

czwartek, 15 lutego 2018

Fluid matujący z kompleksem witamin Matte Perfect


Po dłuższej przerwie, za którą bardzo przepraszam. Siła wyższa sprawiła, że nie miałam kiedy coś naskrobać a troszkę się tego uzbierało.

piątek, 29 grudnia 2017

Skuteczne ukrycie małych niedoskonałości....i dlaczego korektor całkiem dobrze konturuje twarz?


Nie będę ukrywała ale dosyć rzadko sięgam po tego typu kosmetyki...no ale raz się żyje. Wraz z kilkoma innymi kosmetykami od Adosa wpadły mi w łapki 3 całkiem przyzwoite kosmetyki- dwa korektory i czarna kredka do oczu z małą gąbeczką do rozcierania.

wtorek, 12 grudnia 2017

Zimowe paznokcie z marką Ados



Dawno nie było pazukowego postu a skoro nadarzyła się zimowa okazja do pokazania fajnych kolorków. Dziś słów kilka o dwóch lakierach które szczególnie przypadły mi do gustu nie tylko pod względem kolorystycznym.

sobota, 2 grudnia 2017

Cukierki Solne poziomkowe i miętowe....zima idzie a o gardło dbać trzeba...


Jako, że za oknem już zima mam dla Was kolejny niekosmetyczny wpis a potem wracam do kolorówki;) Zima niestety rządzi się swoimi chorobowymi prawami więc postanowiłam Wam pokazać fajną słodycz która nieco zadba o nasze gardełka. Jak wiadomo  jestem wierną klientka indyjskiego sklepu i tam wyszperałam cuksy solne;)


Przyznam , że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi cukierkami. Smak mają bardzo ciekawy lekko słony z połączeniem wyczuwalnej mięty i poziomki. Jest to alternatywa dla osób które nie przepadają za tabsami czy syropem. Lekko koją niewielkie gardłowe dolegliwości. Jest zima i uważam, że warto je mieć przy sobie. Ja swoje już zapakowałam do torebki i korzystam nawet profilaktycznie.


Jak opisuje swój produkt producent?

Połączenie uzdrawiających właściwości soli himalajskiej, ze słodkim aromatem poziomek.
Znakomicie koją podrażnione gardło.
Klimatyzacja, niedostateczne spożywanie płynów(głównie wody) może prowadzić do infekcji gardła powodując jego wysuszenie.  Dlatego tak ważne jest nawilżanie naszego gardła. Bardzo dobrze sprawdzą się ...cukierki! Ssanie cukierka zwiększa wydzielanie śliny i tym samym częstotliwość jej przełykania.  Cukierki solne z 5% solanki soli himalajskiej - zawierają 84 minerały i mikroelementy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu.
Solanka to roztwór wody z solą, który ze względu na swoje właściwości, stosowany jest przy bólach gardła, nieżytów nosa, jak i górnych dróg oddechowych. Solanka wspomaga oczyszczanie oraz łagodzi objawy bólu gardła.
Cukierki solne to doskonała alternatywa dla tradycyjnych syropów lub tabletek na ból gardła. Odpowiednie dla osób mających problem z "suchym gardłem" oraz dla dzieci.

Skład: cukier, syrop glukozowy, solanka 5%,
Cukierki nie zawierają sztucznych substancji słodzących, ani chemicznych barwników.


Jeśli jesteście zaciekawieni cuksami to zapraszam do buszowania na stronce Magiczne Indie;)

Wasza, I

czwartek, 30 listopada 2017

Herbata Tulsi Mix 5 smaków Organic India 25 torebek


Dawno mnie tu nie było, oj dawno...niestety natłok innych obowiązków niestety nie pozwolił na to by przysiąść do bloga i pokazać Wam parę nowości.
Jako, że jestem wielką fanka kawy i chyba kawa płynie już w moich żyłach zamiast krwi;) od czasu do czasu jednak sięgam po herbatę...ale sięgam;) Sięgnęłam i teraz po herbaty ekspresowe Tulsi, lktóre zakupiłam na stronie sklepu Magiczne Indie.


Powiem szczerze, że sięgnęłam po ten ze staw ze względu na jego różnorodność i dzięki temu rozwiązaniu mogłam mogłam wypróbować każdy smak  i każdy smak wydał mi się unikalny:

  • 5 x The Original Tulsi Tea - wyjątkowo kojący, inspirująco świeży aromatyczny napój, umiejętnie stworzony z najlepszych typów Tulsi:  Rama, Krishna i Vana. Wspaniała indyjska herbata, która skutecznie i szybko odpręża, poprawia kondycję i zwiększa odporność organizmu a poza tym charakteryzuje się odświeżającym smakiem i szerokim wachlarzem właściwości prozdrowotnych.
  • 5 x Brahmi-Tulsi Tea - Połączenie antystresowych właściwości Tulsi z aromatycznym zapachem i zaletami imbiru, który jest tradycyjnie wykorzystywany do uruchamiania w ciele "elementu ognia", co ma na celu usunięcie toksyn oraz poprawię trawienia
  • 5 x Tulsi Masala - jest wspaniałym połączeniem ulubionych świeżo zmielonych przypraw (masala), herbaty Assam Premium i najlepszych odmian Tulsi z ich unikalnym działaniem antystresowym i budującym odporność. 
  • 5 x Tulsi Green Tea - Unikalne połączenie świętej rośliny Tulsi o właściwościach relaksujących i zielonej herbaty, która pomaga w redukcji masy ciała. Prowadzone od wielu lat badania wydają się potwierdzać, że zielona herbata zwiększa metabolizm i pomaga spalać tłuszcz. 
Dodam, że do smaku tych herbat trzeba się przyzwyczaić, bo jej smak nie jest  typowym smakiem czarnej herbaty jaka znamy na co dzień. Ale uważam, że czasem trzeba spróbować czegoś innego. Mi one smakowały i chętnie podzieliłam się ze znajomymi;)
Aktualnie jeśli nie macie pomysłu na mikołajkowy prezent to uważam, że miłośnicy herbaty ucieszyli by sie z takiej niespodzianki a herbatka aktualnie jest na promocji ;) Także warto:)

Wasza, I.

wtorek, 14 listopada 2017

Delia Dermo System....jesienne nowości do pielęgnacji twarzy...open box


Delia i jej boxy od dawna zaskakują swoją zawartością a ostatnimi czasy zaskakują jeszcze bardziej. W jesiennej niespodziance a dla mnie tym bardziej miłej bo niedawno obchodziłam imieniny znalazły się najnowsze kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Ucieszyłam się szczególnie tym boxem dlatego, że część kosmetyków do demakijażu niestety mi się skończyłą , także niespodzianka trafiona w dziesiątkę.


Zacznę od kosmetyku po który w swojej pielęgnacji sięgam najrzadziej albo w ostateczności. Niestety tego typu kosmetyk totalnie się u mnie nie sprawdza ale za to u mojej mamy a i owszem.  Po moich wstępnych oględzinach stwierdzam, że ładne pachnie i jest wbrew mojej niechęci do mleczek bardzo delikatny.
Mleczko zawiera ekstrakt z ryżu, alantoinę, naturalną betainę i olej bawełniany, dzięki czemu skóra po jego użyciu jest miękka w dotyku, aksamitnie gładka i nawilżona. Tutaj również nie znajdziemy alkoholu, silikonów czy barwników.


Olejek hydrofilowy to kolejny kosmetyk po który sięgam bardzo rzadko, olejki w kwestii demakijażu też raczej się u mnie nie sprawdza (po wielu próbach niestety).Mimo tego , że można go używać z wodą (wtedy tworzy delikatną pianę) i bez niej na sucho bezpośrednio nałożony na płatek kosmetyczny. Nie zawiera parabenów a sam jest kompilacją olejków słonecznikowego, migdałowego i arganowego oraz wzbogacony dodatkowo o witaminki A i E. U mnie olejki świetnie się sprawdzają do czyszczenia pędzli oraz mojej ukochanej BB;)


Po płyny dwufazowe sięgam już zdecydowanie częściej;) a nawet rzec bym mogła, że do demakijażu oczu sprawdzają się u mnie fenomenalnie. Jest bezzapachowy , nie zawiera alkoholu i parabenów. Jest to kosmetyk dla osób o wrażliwej skórze (ja jak wiecie się to takowej grupy zaliczam). Bardzo szybko i dokładnie można oczyścić skórę a zwłaszcza jeśli macie mocne tusze do rzęs. Zapewniam, że da im radę.


Żeby osoby z każdym typem cery nie czuły się odrzucone Delia podaje nam na tacy płyn dwufazowy właśnie dla takich osób. Również produkt jest bezzapachowy i bardzo delikatny. Nie podrażnia. Nie zawiera alkoholu i parabenów. Dobrze oczyszcza. Powiem szczerze, że tez jest całkiem fajny. Fajnie nawilża, nie zostawia po sobie tłustego filmu.


Mgiełka tonizująca to produkt, który używam głupio przyznać po raz pierwszy.  Bardzo fajny i jak się okazało produkt niezbędny. Można zarówno spryskać nim twarz ale także używać jako tonik. Ładnie tonizuje ale i fajnie przygotowuje nam skórę przed przyjęciem kremu. Można stosować ją także i na krem dzięki temu uczucie nawilżenia nieco wzrasta.


Żel do mycia twarzy okazał się dla mnie hitem. Niestety moja cera  jest bardzo wymagająca i zazwyczaj po żelach do twarzy mam niespodzianki. W tym przypadku takowych nie ma. Dobrze oczyszcza skórę domywając resztki podkładu (jeśli takowe wystąpią). Nie wysusza skóry, ładnie się pieni, nie podrażnia, jest bezzapachowy oraz ogranicza wytwarzanie łoju, dzięki temu nasza skóra się nie przetłuszcza.


I dla mnie numer jeden czyli woda micelarna. Tego typu kosmetyki towarzyszą mi każdego dnia. jest też jednym z najpopularniejszych kosmetyków ostatnimi czasy. Nie wywołuje podrażnień, nie szczypie w oczy, bardzo dobrze oczyszcza i nie wysusza. Dla mnie numer jeden zdecydowanie.


Jestem oczarowana zawartością jesiennego pielęgnacyjnego boxa. Moim zdaniem to jeden z fajniejszych boxów od Delii.

A jak Wasze boxy? Jakie macie odczucia?


Wasza, I.

poniedziałek, 30 października 2017

Kajal w kredce


Nie wiem jak Wy ale ja jestem wielka fanką Kajali do oczu. Nie ukrywam, że akurat tego typu produkty uwielbiam testować a im bardziej miękkie tym lepiej. Ostatnio pisałam o kajalu w paście ale nie do każdego makijażu można go używać.


Kredka jest bardzo miękka i super się sprawdza na linii wodnej oka. Bardzo dobrze operuje się nią przy typowym smoky bo ładnie daje się rozetrzeć. Daje bardzo efektowną i precyzyjną kreskę. 


Kredka ma bardzo głęboką i wyrazistą czerń. I co dla mnie jest bardzo ważne to , że jest lekko oleista co tym bardziej ułatwia aplikację. Co najważniejsze jest mega tania i bardzo wydajna;)


Kredkę znajdziecie o tu----> klik, u mnie sprawdza się mega dobrze i wystarczy mi jeszcze na najbliższe sto lat;) Z mojej strony bardzo polecam;)


ściskam, Wasza I.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.