Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 października 2017

PODKŁAD MINERAL SILK&LIFT INGRID i MINERALNY PODKŁAD MATUJĄCY IDEAL MATT INGRID



Słów kilka o podkładach, które ratują moja twarz w "te dni" . Przyznam szczerze , że tą trójcę podkładów a przynajmniej od lat wielu - Mineral skin &lift mam zawsze w zapasie w odcieniu 29.
Jest to podkład, który po pierwsze jest tani;) po drugie pięknie kryje, po trzecie nie zapycha a po czwarte wygląda na twarzy bardzo naturalnie.


Przyznam szczerze, że ten podkład nigdy mnie jeszcze nie zawiódł. Poznałam go przypadkiem dzięki mojej współlokatorce, którą obserwowałam od dłuższego czasu a właściwie jej twarz. W końcu zapytałam co ona robi , że ma tak piękna cerę. To pokazała mi ten własnie podkład i wsiąkłam na lata. Najlepiej sprawuje mi się "w te dni" kiedy moja cera wymaga wyjątkowej uwagi i płata mi najróżniejsze figle w postaci masy wyprysków;)


Podkład ma bardzo ładna gamę kolorystyczną. Ja aktualnie używam 29 porcelana ale latem kiedy buzia jest nieco opalona dobrze wygląda u mnie 30 naturalny beż ( fajny odcień dają kiedy je się wymiesza). Dużym plusem tego podkładu jest to, że nie ma w sobie odcieniu różowego.

Co na to producent?

Podkład nawilżająco-wygładzający Mineral Silk&Lift INGRID to doskonały produkt o długotrwałym działaniu. Zawarty w składzie kompleks minerałów dodaje skórze świeżości i blasku, pobudza naturalne mechanizmy ochronne opóźniające procesy starzenia, dzięki czemu dłużej zachowuje ona swoją jędrność, elastyczność i młody wygląd.  Nowoczesna formuła wygładza wszelkie nierówności i niedoskonałości cery, a jednocześnie dogłębnie ją nawilża. Produkt gwarantuje naturalny efekt makijażu oraz jego jedwabiste wykończenie. Zawarty w składzie filtr UV chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.


Ostatnio także przetestowałam mineralny podkład matujący. Cena równie przystępna no i jakość całkiem niezła. Tego podkładu używam codziennie. Jet delikatnej konsystencji, ładnie pachnie i fajnie matuje i jest nawet trwały. Ma wygodną aplikację.


Podkład ma bardzo ładna kolorówkę, ja jestem niestety bladolica więc mi w udziale przypadł kolor o numerze 301 cielisty.

Co na to producent?

Ideal Matt INGRID to mineralny podkład łączący efekt idealnie matowej cery z doskonałym jej nawilżeniem. Wyjątkowa formuła na bazie naturalnych składników pochłania nadmiar sebum i kontroluje jego wydzielanie. Mineral Complex efektywnie wygładza cerę, pobudza ją do odnowy oraz chroni przed wolnymi rodnikami. Naturalny czynnik nawilżający tworzy film ochronny, który zapobiega utracie wody, chroniąc skórę przed wysuszeniem.  Nowoczesne pigmenty wyrównują koloryt i skutecznie kryją niedoskonałości, bez obciążania. Lekka, aksamitna konsystencja nie zatyka porów i pozwala skórze swobodnie oddychać . Podkład zapewnia długotrwałe, matowe wykończenie makijażu. Hamuje błyszczenie. Polecany do każdego typu cery, szczególnie mieszanej i tłustej. Zawiera filtr UV.

Podsumowując dla minie to podkłady pierwsze potrzeby;) i w mega dobrej cenie;) dostępne w drogerii Natura;)

ściskam, Wasza - I.

środa, 26 lipca 2017

Poczwórne matowe cienie do powiek MATTE EFFECTS od marki ADOS


Dawno nie było nic kolorowego, zatem w bardzo pochmurny i deszczowy dzień zapraszam na słów kilka o cieniach do powiek.  Przyznam szczerze, że mam swoją ulubioną paletkę cieni składającą się z 80 kolorów ale czasem lubię sięgnąć do czegoś całkiem nowego. Zazwyczaj oczy lubię by mi ładnie błyszczały i jak dotąd stroniłam od matowego wykończenia. 


Zacznę tradycyjnie od opakowania. ładne, białe i wygodne opakowanie może przyciągać nasz wzrok. Kolory są bardzo ładnie wyeksponowane i dobrze osadzone by nie uległy zniszczeniu. 
Jedynym minusem jaki tu zauważyłam to brak małej pacynki. Niestety nie wszystkie kobiety są w posiadaniu kompletu pędzli do makijażu i dlatego uważam, że producent powinien coś zmienić w tym kierunku;)


Jeśli chodzi o pigmentację to myślałam , że tu raczej nic spektakularnego nie będzie. Wiele lat temu w mojej i mamy kosmetyczkach można było znaleźć pojedyncze cienie tej właśnie marki. Pigmentacja na tamte czasy kulała bardzo i trzeba było się wielce namęczyć by te oczy w końcu pomalować. 
Wielki ukłon w stronę Adosa za to , że tak bardzo podniósł jakość swoich produktów.


Wracając do pigmentacji to jest mocna nawet aż za mocna. Jestem tym faktem niezmiernie pozytywnie zaskoczona. Kolory są po pierwsze "moje" a po drugie faktycznie fajnie się prezentują.


Seria cieni mineralnych o matowym wykończeniu. Dzięki zawartości miki cienie są jedwabiście gładkie i miękkie. Ich wyjątkowa, aksamitna formuła wzbogacona pigmentami gwarantuje doskonałe odwzorowanie koloru oraz równomierną aplikację. Dostępne w 4 zestawach kolorystycznych. Waga 5g.


Podsumowując. Ados po raz kolejny naprawdę mnie zaskoczył. Kolejny dobry kosmetyk znalazł się u mnie w łazience. Adosie dziękuję , że dbasz o swoje dobre imię, że dbasz o swojego klienta i nie wciskasz kitu i badziewia. Oby tak dalej. 

Niebawem kolejny kolor hybrydowy od Adosa - letni neonowy;) bądźcie czujne;)

ściskam, 
Wasza I.

poniedziałek, 20 lutego 2017

MATT LIQUID LIPSTICK - NAJNOWSZE DZIECI FIRMY DELIA


Fenomen matu na ustach jak każda kobieta wie ostatnimi czasy wypromowała Kylie Jnner.  Od tego momentu wiele firm poczuło watr we włosach i na masę zaczęło produkować podobne produkty. Osobiście nie będę ukrywała sama zaopatrzyłam się w wiele z nich. jednak moje serce skradły i tu zaraz wyjaśnię czemu matowe pomadki typu long lasting. O tego typu pomadkach pisałam jakiś czas temu. I tu ogromnie zaskoczyła mnie Delia wprowadzając na rynek swoje najnowsze dziecko - pomadki długotrwałe. Sześć pięknych kolorów dzięki którym każda z nas znajdzie odpowiedni dla siebie . Czad prawda?


Nie ukrywam, że byłam szczęśliwa jak małe dziecko jak otworzyłam pudełko. Od razu pierwsza pomadka wylądowała na ustach. Powiem tak, po mimo jedzenia i picia pomadka była bardzo odporna i dzielnie trzymała się niemalże cały dzień. 


A co producent na to?

Matowa, trwałą płynna pomadka do ust, to najnowsze osiągnięcie technologiczne w makijażu Delia Cosmetics.
Kolekcja zawiera 6 głębokich kolorów oznaczonych imionami popularnych gwiazd filmowych.
Cechy Liquid Lipstic Matt&Long lasting
  • gwarantowany efekt matowy
  • trwałość do kilku godzin
  • nie odbija się na szklankach, kieliszkach, kubkach
  • receptura jest wykonana z nowoczesnych polimerów, które nie wysuszają ust
  • przyjemnie pachniePomadki są skierowane do kobiet, które lubią pomadki, używają ich na co dzień lub na wyjście i chcą mieć ją jak najdłużej na ustach bez domalowania - nie jest to błyszczyk.

Osobiście uważam, że ta seria jest serią typu De Luxe i jej efektowny wygląd zachwyci każdą wybredną Panią, zwłaszcza, że każda pomadka posiada imię filmowej gwiazdy ;) 
a Cena owego cuda też zaskakuje - 15,90 zł jest cena za takie cudo bardzo niewielką;)

 

Splendor Audrey, Claudii, Sophii, Elizabeth, Marylin i Sophii na Twoich ustach!

 

 Kochane przypominam też , że na moim Instagramie znajdziecie rozdanie. Czy chcecie je również tu na blogu? napiszcie mi w komentarzu. 

 https://www.instagram.com/p/BQnknMFBWjc/?taken-by=eterycznyswiat

 

Tymczasem do zo! 


 

poniedziałek, 23 maja 2016

Podkłady COVER I MATT czyli nowość Bielendy

witajcie poniedziałkowo,



wypoczęta po urlopie wracam do Was z nowym postem ;) dziś u mnie na tapecie (dosłownie i w przenośni hi hi ) nowości z Bielendy czyli podkłady Cover i Matt.
Nabywając podkłady nie mogłam się zdecydować który byłby dla mnie lepszy i idąc za ciosem mam dwa.
Jednak byłam bardzo sceptycznie do nich nastawiona , ponieważ moja cera jest nieco problematyczna - stara baba jestem a nieraz tak mnie mówiąc potocznie "wysyfi" i każda zmiana podkładu niestety nieraz kończy się twarzą w kropki. Jednak nie kładąc wazeliny muszę przyznać, że jestem mega pozytywnie zaskoczona, zarówno jeden jak i drugi podkład nie wywołał u mnie zmian skórnych.
Podkłady mają kremową konsystencję i bardzo łatwo się rozprowadzając kryjąc drobne niedoskonałości. Zawierając mikropigmenty, które wtapiają się w cerę dopasowując się idealnie w jej koloryt. Jednak oba podkłady poleciłabym w sezonie jesienno -zimowym ponieważ dla niektórych osób mogą być nieco zapychające. Dla mnie są idealne na lato, ponieważ mają ładne kolory w sam raz na moją "opaleniznę" a ja "córka młynarza" jestem i blada niestety także dla mnie to idealne rozwiązanie.

Czy polecam?- jak najbardziej!
Czy kupię? - kupię bo warto.

Jedyne czego nie lubię to podkładów w tubkach:) ale dla dobrego efektu nie ma co narzekać ;) a Bielenda zawsze ma estetyczne opakowania ;)





 a u mnie prezentuje się o tak:)



Tymczasem do zo:)