Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 czerwca 2017

Peeling Herbal Soap with Almond Oil - Orange & Grapefruit



Jakiś czas temu a nawet odległy czas goszcząc dni kilka w pięknej Pradze odwiedziłam sklep skądinąd tam bardzo znany i popularny MANUFAKTURA.
Dobroci tam co niemiara ale i ceny też wygórowane, ( ja zapłaciłam za nie 126 koron) jednak nie mogłam wyjść z gołą ręką. Manufaktura nastawiona jest na klienta bardzo wymagającego. Krążąc długi czas po sklepie natrafiłam na dosyć ciekawe i w miarę niedrogie mydełko peelingowe.


Pięknie opakowany cudak od razu przykuł moją  uwagę. Kiedy otworzyłam opakowanie od razu uwolniła się z niego niezwykle intensywna woń grejfrutu. Wtedy już wiedziałam, że muszę je mieć.


Mydełko jest bardzo duże a co za tym idzie - jest produktem wydajnym. Ładnie się pieni i  fajnie "zdziera" skórę. 
Mydło oparte jest na olejach roślinnych oraz glicerynie, która ma na celu zmiękczyć i zapewnić odpowiednie nawilżenie naszej skórze. Ponadto mydło wzbogacone jest o silnie odżywczy olej migdałowy , który dodatkowo regeneruje naszą skórę. Dzięki zmielonym dobinkom daje delikatny efekt peelingu jak już wspomniałam wcześniej.

 Ma bardzo fajny kształt dzięki czemu idealnie dopasowuje się do dłoni. jestem ciekawa czy znacie ten produkt ;) 

ściskam, Iwona

 

poniedziałek, 8 maja 2017

Fresh & Natural czyli fajnie naturalnie...


Wolne, wolne i koniec. Czas wracać do pracy ze zdwojoną energią. Ja dziś przychodzę do Was z nieco zaległą recenzją dwóch produktów jakie otrzymałam już jakiś czas temu. 
Jak każda kobieta bardzo lubię testować nowości a dzięki uprzejmości Fresh & Natural miałam taka możliwość. 
Do moich łapek wpadły dwa produkty: solny pelling do ciała tropikalny i malinowy balsam do ust. 



Jak zwykle zacznę  od estetyki opakowania. Plastikowy słoiczek z metalową nakrętką jest bardzo wygodny w obsłudze. Etykietka jest prosta ale dobrze opisana więc więcej do szczęścia nie jest nam potrzebne. Peeling solny zawiera bardzo dużo olejku dzięki czemu łatwiej rozprowadza się na skórze dając dodatkową bombę nawilżeniową. Zmywa się równie dobrze jak nakłada. Bardzo ładnie pachnie i wystarcz na kilka uzyć. Jeśli chodzi o wydajność to zakwalifikuję ją jako średnią. Ja osobiście preferuję większe opakowania ponieważ wystarczają na dłużej (przynajmniej mi).
 Kosztuje niewiele i nie musimy na taka imprezę wydawać milion monet - 24, 99 zł.


 Jak widzi to producent?

 Peeling owocowy zawiera drobne kryształki soli, które w łagodny sposób masują oraz złuszczają martwy naskórek. Peeling wygładza, oczyszcza i przywraca skórze jędrność i świeżość. Ma wyraźny, intrygujący zapach tropikalnych owoców.
Olej z pestek winogron nawilża i chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych. Dzięki dużej zawartości witamin i antyoksydantów nadaje zdrowy kolor i blask skórze. Zawarty w oleju wapń zapobiega rozpadowi włókien kolagenowych odpowiadających za elastyczność skóry.
Olej ze słodkich migdałów zawiera kwas oleinowy, linolowy oraz witaminy:  A, B1, B2, B6, D i E. Olej migdałowy stosowany jest w leczeniu egzemy, łuszczycy oraz do skóry suchej, swędzącej i podrażnionej. Używanie regularnie kosmetyków z tym składnikiem nawilża skórę.
Olej arganowy wykazuje silne działanie wygładzające i ujędrniające – poprawia elastyczność i jędrność skóry, wspomaga odnowę komórek, przeciwdziała procesom starzenia się skóry i powstawaniu rozstępów, a także regeneruje naskórek. Oprócz tego chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi - regeneruje, przyspieszając gojenie ran, oparzeń i pęknięć skóry.
Olej pomarańczowy działa antyseptycznie. Ma silne właściwości drenujące i jest naturalnym antyoksydantem. Wnika w głąb skóry, likwidując cellulit i przyspieszając proces pozbywania się toksycznych związków z organizmu. Poprawia kolor skóry. Korzystnie wpływa na elastyczność skóry. W aromaterapii działa relaksująco, łagodzi napięcie i zapobiega bezsenności.
Sól łagodzi obrzęki i usuwa toksyny z organizmu. Dodatkowo ściąga nadmiar wody z tkanek, co jest ważne przy walce z cellulitem.
Kosmetyk konserwowany tylko witaminą E.
 
Także jak widzicie zawiera w sobie bardzo dużo dobrych rzeczy. Ja stosowałam go już kilkakrotnie i  uważam , że jest bardzo fajny. Skóra jest nawilżona , nie łuszczy się i jest bardzo delikatna.



 Kolejna nowość to malinowy balsamik do ust.  Przyznam szczerze , ze byłam bardzo ciekawa tego produktu. Ostatnimi czasy moje usta są trochę szorstkie ze względu na matowe wykończenie pomadek , których używam każdego dnia. O tyle o ile staram się je pielęgnować tak efekt szorstkości powraca. Testując ten balsam stwierdziłam , że się nieco wycwanię i zobaczę czy to co sobie wymyśliłam zda egzamin i o dziwo zdało i  to nawet na piątkę. Na początku starałam się smarować usta po pracy po ówczesnym demakijażu i sprawdzało się to całkiem niegłupio ale stwierdziłam, że spróbuję nałozyć go pod pomadkę. Strzał w 10 ponieważ, usta faktycznie się tak nie masakrują a że uzywam pomadek typu long lasting to i zmywa się o wiele łatwiej. Za cenę 9, 90 produkt wart uwagi i na pewno nabędę go po raz drugi.

A co w sobie zawiera małe cudo?

 Olejek cytrynowy działa jako silny przeciwutleniacz, wymiata wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się skóry. 
Wosk pszczeli produkowany jest przez pszczołę miodną - działa regenerująco na zniszczony i suchy naskórek, rozjaśnia oraz chroni przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi takimi jak wiatr, zimno czy słońce.
Macerat z nagietka chroni przed zapaleniami skóry, działa bakteriobójczo, nawilżająco i zmiękczająco.  

A Wy znacie te produkty? bardzo ciekawa jestem Waszych odczuć. 
Ściskam , Iwona
 

poniedziałek, 27 marca 2017

Bądź piękna w kilku krokach...nowy Spring Box od Farmony


Piątek był dniem dość ciepłym ale bardzo nużącym. Siedziałam w pracy i automatycznie wykonywałam swoje zadania a oczy zamykały mi się niemal na każdym kroku. Moje koleżanki z pracy miały podobne nastroje. Jednym słowem przywitałyśmy wiosenne przesilenie. I tym mało optymistycznym akcentem chcę przejść do pokazania Wam wspaniałej niespodzianki od Farmony, która była przysłowiową wisienką na torcie piątkowego dnia.Dobrze , że zaraz był weekend więc miałam okazję na spokojnie zacząć wstępne testy.
Farmona dba o swoje klientki i za każdym razem zaskakuje nas czymś ciekawym. Box nosi bardzo9 adekwatny tytuł - Wiosenne przebudzenie! i zawiera bardzo ciekawe kosmetyki.
 Cały box to najnowsza odsłona linii Herbal Care przygotowująca naszą skórę na przywitanie wiosennej aury.


 Pierwsze cudo które chyba zainteresowało mnie najbardziej to Olejowy płyn do demakijażu oczu Kwiat migdałowca. Nie ukrywam, że bardzo lubię oleiste kosmetyki do demakijażu, ponieważ według mnie usuwają makijaż lepiej niż zwykła woda micelarna (ale to tylko moja opinia). Pachnie przepięknie i tak też wygląda. Mała, zgrabna wiosenna szata graficzna od razu przyciąga mój wzrok. Jakie efekty osiągniemy stosując płyn?
  • Rozjaśnienie skóry wokoło oczu, 
  • Wzmocnione i odżywione rzęsy
  • Relax;)
Za to cudeńko za 150 ml zapłacimy 14 zł. 



Kolejny produkt to coś co tygryski lubią najbardziej czyli Olejek Arganowy do włosów, skóry i paznokci. Ja oczywiście pierwsze co zrobiłam w domu po otwarciu boxa to zabrałam się właśnie za ten olejek i naolejowałam nim włosy. Pierwsze moje wrażenie jest takie ze olejek pachnie pięknie. Nie jest bardzo gęsty i fajnie się go rozprowadza na włosach. Co zauważyłam to to, że moje włosy zaczęły się skręcać w ładne loki co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Dobrze się go zmywało a włosy pozostały bardzo lekkie i delikatne. Nie było problemu z ich rozczesywaniem. Dłonie też dobrze oswoiły się z tym olejkiem a skórki wokoło paznokcia zaczęły się zmiękczać. Zalety ze stosowania tego olejku:
  • zregenerowane, odporniejsze na uszkodzenia, pełne blasku włosy,
  • intensywnie odżywiona i jedwabiście gładka skóra,
  • wytrzymałe i mniej podatne na łamanie i rozdwajanie paznokcie.

 W boxie znalazłam także trzy najnowsze maseczki do twarzy oraz drobnoziarnisty peeling do twarzy i ust. Muszę stwierdzić, że Farmona zadbała o trzy najważniejsze kroki w pielęgnacji a mianowicie nawilżenie, odżywienie oraz odmłodzenie cery i takie maseczki nam stworzyła.
Nawilżającą maseczkę z aloesem do każdego rodzaju cery, Odżywcza maseczka z olejkiem arganowym do skóry suchej oraz bardzo suchej oraz odmładzająca maseczka z dzikiej róży do cery dojrzałej. Całość wspomaga migdałowy peeling.

To taki mały wstęp do produktów które opiszę w osobnych postach nieco później;) 
Jak Wam się podoba takie wiosenne zestawienie? 

Tymczasem pozdrawiam i zapraszam na kolejny post;)

piątek, 17 lutego 2017

walentynkowy koszyk słodkości od Farmony



FARMONA  rozpieszcza swoje klientki na każdym kroku. Ku mojemu zaskoczeniu dotarła do mnie słodka walentynkowa paczka z całym mnóstwem słodkich dobroci. Zobaczcie sami:

SWEET SECRET Migdałowy peeling do mycia ciała 225ml

  FARMONA SWEET SECRET - KOKOSOWY KREM DO RĄK I PAzNOKCI 100 ml

 Oliwka i żel dla dwojga

Całe pudełeczko prezentuje się efektownie. Zaznaczę , że jeden produkt znajdzie się na rozdaniu, które w ramach urodzin bloga pojawi się niebawem.

Farmona jest dla mnie marką , która nie zawodzi. Większość produktów jakie miałam zawsze spełniało moje najśmielsze oczekiwania. 

Farmono dziekuję Ci, że zawsze w odpowiednich chwilach o mnie pamiętasz!

piątek, 8 lipca 2016

Peeling enzymatyczny - Laboratorium kosmetyczne "Jadwiga"

Cześć moi kochani,

dziś kolejny dzień z cyklu bądź piękna z "Jadwigą" ;) i przychodzę do Was z kolejnym moim odkryciem jakim jest peeling enzymatyczny. Przyznam się od razu bez bicia, że jak dotąd nie miałam nigdy w ręku produktów tego typu także tym bardziej byłam ciekawa co to i jak działa.

Peeling ma konsystencję żelu podobną do żelu do mycia twarzy, jest bezzapachowy i raczej peelingu nie przypomina. Nakłada się go na suchą oczyszczoną twarz na około 10 minut a następnie zmywa letnią wodą. Na początku pomyślałam, że szału nie będzie ale jak to ja lubię się pozytywnie zaskoczyć. Po kilku użyciach zauważyłam, że moja skóra na twarzy jest miękka i delikatna  i beż niespodzianek. Także mała tubka a swoje zdziała;) myślę, że spokojnie sięgnę po ten produkt jeszcze niejeden raz.


Opis producenta:

POLSKI PEELING ENZYMATYCZNY
Enzymy zawarte w polskim peelingu enzymatycznym JADWIGA są pozyskiwane z roślin.
Do tych związków należą papaina z papai i bromelia z ananasa.
Mają działanie łagodnego rozpuszczania warstwy rogowej naskórka oraz jej zmiękczania.
Polski peeling enzymatyczny bardzo dobrze rozświetla i rozjaśnia skórę, a także idealnie nadaję się dla skór mających przebarwienia potrądzikowe.
Delikatny charakter peelingu nie podrażnia skóry.


Dla mnie ocena 10/10
Serdecznie zapraszam do sklepu "Jadwigi" ten konkretny produkt znajdziecie tu - klik

Tymczasem do zo!

Miło mi będzie jak zaobserwujesz mój blog;)
jak się podoba zostaw komentarz.