lutego 04, 2019

Pielęgnacja w 4 krokach...Nature Queen


Niedawno m.in. w moje ręce trafiły nowości od Nature Queen. Byłam ciekawa jak wypadną bo kilka produktów tej marki gościło przez długi czas w mojej łazience.


Dziś cztery kroki pielęgnacyjnego rytuału.....

1. Płyn micelarny z kiełkami pszenicy i rumiankiem


Nie będę ukrywała, że mam słabość do płynów micelarnych i używam ich już chyba na litry, więc bardzo się ucieszyłam , że w zestawie była między innymi ta właśnie pozycja. Zacznę od tego , że płyn pięknie pachnie a ja bardzo lubię jak kosmetyki pięknie pachną.  Mimo, iż kosmetyk jest mega delikatny to sprawuje się całkiem nieźle i fajnie domywa.

2. Olejek do demakijażu (olej abisyński i manuka)


Zwolenniczką olejków nie jestem niestety ale przyznam, że ten całkiem nieźle radzi sobie z wodoodpornym tuszem do rzęs i dokładnie zmywa to z czym nie poradziła sobie micelarka. Olejek ma bardzo lekki zapach i jest delikatny, nie podrażnia i nie jest mega tłusty co daje mu duży plus.
Do mocniejszego makijażu jak znalazł.

3. Pianka do mycia twarzy z jaśminem


Pianka to zdecydowanie moja faworyta głównie ze względu na zapach. Kocham i kochać będę zapach jaśminu. Przypomina mi on rodzinny dom, bo w około niego jest dużo jaśminu i ten właśnie zapach towarzyszy mi od dziecięcych lat. Pianka bardzo delikatnie dba o nasza skórę nie wysuszając jej. lekko redukuje cienie pod oczami i wyrównuje koloryt skóry. Zdecydowanie mój numer jeden.

4. Tonik nawilżający...


 Dawno nie używałam toników nie ze względu na sam kosmetyk ale ze zwykłego lenistwa. Po prostu nie chciało mi się stać przy lustrze i non stop gmerać przy buzi;)  Ale skoro był w komplecie postanowiłam sobie nawyk tonizowania wyrobić;) i powiem szczerze, że nie żałuję tego procederu.


Podsumowując: całą seria ma bardzo ładną szatę graficzną, kosmetyki są wydajne i łatwe w użyciu. Cenowo też wypadają całkiem przyzwoicie bo każdy kosmetyk kosztuje około 25 zł.  Seria nie zawiera sls. Jak dla mnie to seria-petarda, która całkowicie skradła moje serce. Nawyk pielęgnacyjny wszedł mi w krew także brawo Ja, brawo Nature Queen ;)

8 komentarzy:

  1. Pianka mi się najbardziej podoba z całej tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również mam przyjemność testować tą serię i jak na razie najbardziej jestem zadowolona z płynu micelarnego i pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te produkty, to moi ostatni ulubieńcy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji testować tych produktów.Będę musiała to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Eteryczny Świat , Blogger