Eteryczny Świat by Iwona Wolanin-Zgierska



Jak wiecie nie jestem miłośniczką maseczek w płachcie, jednak nigdy nie staram się zamykać na wszelkiego rodzaju nowości. 15 grudnia w Chełmie miałam okazję wziąć udział w pierwszej edycji spotkań #christmasbloggercamp gdzie jednym ze sponsorów okazała się być marka Uni Touch. 


Jak do tej pory znałam ją jedynie ze słyszenia i było to większość recenzji z pozytywnym wydźwiękiem. Jednak ja przyznaję posiłkowałam się recenzja moich koleżanek blogerek, które bardzo cenię za szczerość i wiem, że ich opinia jest prawdziwa. 

Z chęcią podjęłam wyzwanie przetestowania "niegrzecznych " maseczek w płachcie;)

Dwuczęściowa maseczka służy głównie by "zbombardować" naszą cerę nawilżeniem. Moja cera akurat podczas chłodniejszych dni zmaga się z przesuszeniem. Maseczką okazała się nie tylko skutecznym nawilżeniem ale i totalnym ukojeniem dla mojej zmęczonej twarzy. Faktycznie skóra po niej jest bardzo miękka, rozświetlona i sprężysta.  

Kilka słów od producenta:

Nawilżanie jest kluczem do utrzymania zdrowej i elastycznej skóry. Aby zapewnić Ci idealną formułę nawilżenia Maska So What?!! zawiera hialuronian sodu, wodę morską oraz ceramidy zwiększające nawodnienie. Zapobiega przesuszeniu wywołanemu przez czynniki zewnętrzne takie jak promieniowanie UV czy klimatyzowane pomieszczenia.



A jak Wasze odczucia maseczkowe? A tak poza tym to witajcie w poniedziałek;)

8 komentarzy:

  1. Super że się sprawdziła ta maseczka u Ciebie. Osobiście wolę kupować w kremie. Tu za duży wydatek jak na jeden raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też bardziej byłam przyzwyczajona do kremowych ;) w masce raz na ruski rok kupuje;)

      Usuń
  2. Ja je uwielbiam. Kosztują sporo, jak na tego typu produkt. Ale działanie jest widoczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja może dam sie przekonać i bedę więcej stosowac zamiast rozdawać;)

      Usuń
  3. Działanie miały fajne tylko ta cena trochę spora ;/

    OdpowiedzUsuń