Eteryczny Świat by Iwona Wolanin-Zgierska

Bingo Spa należy do tych marek, które się kocha albo nienawidzi. Wiele z moich koleżanek po prostu nie znalazła wspólnego języka z kosmetykami tej marki. Ja jednak należę do grupy fanek Bingo. 

 

Jak do tej pory nie trafił mi się bubel kosmetyczny, nie dostałam uczulenia czy tym podobnych niechcianych imprez. 

Ostatnio oczarowały mnie oba kremy, które teraz stosuje od dłuższego czasu codziennie. Krem na dzień z retinolem oraz krem pod oczy wzbogacony jadem żmii. 



Oba kremy maja mega duże buteleczki i tak naprawdę nie wiem kiedy je zużyję;-) dla mnie to mega duże udogodnienie i duży plus zarazem. Nie uczulają a krem z retinolem świetnie nawilża i doskonale dogaduje się z podkładem. Także dla mnie bomba. 




Coś dla włosa tez się przyda. Szampon z błotem z morza martwego doskonale radzi sobie z łupieżem. Keratynowa kuracja nadaje sprężystości i blasku włosom. Maska drożdżowa moim włosom zawsze robiła dobrze. Świetnie nawilża.



 Dla ciała też nie może zabraknąć dobroci.  Uwielbiam zapach tego płynu do kąpieli. Dla mnie to morski zapach dzieciństwa. Kiedy za dzieciaka wlewało się tonę płynu do wanny i mama darła się w niebo głosy jak ona posprząta ta pianę z całej łazienki;-) 

Masło kakaowe poczeka ze mną do wiosny. Teraz jakoś nie mam weny by go używać;) ale pachnie obłędnie i wiem , że sprawi mi dużą frajdę pachnieć jak czekolada;)
A wy jesteście #teambingospa czy nie?

3 komentarze:

  1. Ja już bardzo dawno nie miałam ich produktów, ale kiedyś kilka kosmetyków używałam i z tego co pamiętam sprawdzały się u mnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do marki Bingo Spa to podchodziłam do niej dwa razy, za pierwszym dostałam lekkiego uczulenia, więc przestałam stosować krem. Drugi raz już po dłuższej przerwie był lepszy – zdecydowałam się na maskę do włosów i jest wszystko OK.

    OdpowiedzUsuń