Eteryczny Świat by Iwona Wolanin-Zgierska


O kosmetykach do włosów od Swiss Image pisałam już jakiś czas temu a dokładniej 24 maja 2017 ;) czyli prawie rok;) fajnie się złożyło, mogłam poczekać z postem jeszcze dwa dni;D Poprzednie nawet nieźle wypadły na moich kudłach. Dziś mała analiza alpejskiej róży , która ostatnimi czasy podbija serca blogerek.




Zacznę tradycyjnie od opakowań. Jeśli chodzi o odżywkę  to takie opakowanie jest spoko ale już przy szamponie mi przeszkadza. Wolę tradycyjne odkręcane butelki albo dozownik (sorry no tak lubię). Różana seria przeznaczona jest do włosów zniszczonych czyli poniekąd dla moich. A dokładniej ujmując to dla włosów przesuszonych, zniszczonych zabiegami chemicznymi i mechanicznymi oraz...kręconych. 



Zacznę od odżywki bo akurat te kosmetyki do włosów lubię najbardziej.  ładnie pachnie i fajnie nawilża. Nie obciąża dodatkowo włosów. Dobrze się spłukuje. Włosy są fajnie nawilżone i faktycznie lepiej się rozczesują. Duży plus dla tego produktu. 

Co mówi producent o składnikach?:



  • Alpejska woda glacjalna (polodowcowa)
    • pozyskiwana jest z lodowców podczas naturalnego procesu ich topnienia
    • jest wolna od wszelkich zanieczyszczeń, dlatego uważana jest za najczystszą z wód
    • ma taką samą strukturę jak woda w naszym organizmie, dzięki czemu jest dobrze przyswajalna, skutecznie transportuje w głąb komórek wszelkie składniki odżywcze i aktywne
    • stosowana jest w kosmetykach, których celem jest nawilżanie, odświeżanie, wygładzanie i regeneracja skóry lub włosów
  • Alpine Rose – róża alpejska
    • rośnie na dużych wysokościach i słabych glebach, opracowała więc mechanizmy obronne przed odwodnieniem, atakiem wolnych rodników i czynnikami chorobotwórczymi
    • ma właściwości ochronne, nawilżające, antywirusowe, antyoksydacyjne
    • regeneruje skórę, ma działanie anti-age
  • Polycare Boost – aktywny kompleks dodający włosom blasku

Jeśli chodzi o szampon to tak jak wspomniałam wcześniej nie przepadam za tego typu rozwiązaniem bo cholera jasna zawsze uleje mi się więcej....;/ no łazja jestem nic nie poradzę. Fajnie się pieni, zapach w sumie też jest spoko. Nie powoduje reakcji alergicznych ani też nie powoduje powstanie łupieżu a to dla mnie priorytet bo moja skóra głowy niestety ma takie skłonności. Także podsumowując jest całkiem spoko. 

Co producent?


DZIAŁANIE:
  • Głębokie nawilżenie włosów przesuszonych, zniszczonych zabiegami chemicznymi (również kręconych)
  • Ochrona i pielęgnacja skóry głowy

Podsumowując mój krótki szamponowy wpis..generalnie duet wypadł spoko. Nie najgorzej i nie całkiem źle. Czy wrócę do SI? pewnie za jakiś czas tak. Myślę, że czasem potrzebna jest włosom mała zmiana i odskocznia od codziennych przyzwyczajeń. 
Znacie te produkty? 

5 komentarzy: